Sny o miłości
Czy można wierzyć gadom?
Grupy Wiekowe
Zagadnienia edukacyjne
Zwierzogród – potężna metropolia, w której żyją najróżniejsze gatunki. Drapieżniki i roślinożercy, mieszkańcy dżungli i tajgi, ogromne ssaki, takie jak słonie i niepozorne gryzonie – myszy i chomiki. Trudno wyobrazić sobie miejsce, które lepiej ilustrowałoby słowo „różnorodność”. I takie, w którym byłoby łatwiej o… konflikty.
Zapisz się na nasz newsletter!Może dlatego w Zwierzogrodzie tak istotną rolę odgrywa policja. Stróże prawa muszą tu czuwać nad porządkiem, który wciąż jest zagrożony. Nie zawsze dlatego, że mieszkańcy celowo łamią przepisy. Ryzyko chaosu i bałaganu niesie zwykła nieostrożność. W Zwierzogrodzie trzeba być bardzo uważnym – patrzeć pod nogi, nie ryczeć pełnym głosem i wciąż zwracać uwagę na potrzeby mniej dominujących gatunków. Ta czujność wiele kosztuje, ale sprawia, że w mieście każdy może się czuć jak u siebie. A to jest przecież bezcenne.
Zobacz zwiastun filmu „Zwierzogród 2”:
O czym jest film?
Doskonale znana widzom poprzedniej części agentka Judy Hops wierzy w idee Zwierzogrodu jak mało kto. Zawsze świetnie przygotowana, gorliwa i pełna determinacji, stoi na posterunku, by bronić słabszych i zapobiegać przestępstwom. Już raz uchroniła Zwierzogród przed podstępną szajką, która chciała skłócić drapieżników z roślinożercami. Sukces nie osłabił jej czujności i nie odebrał Judy intuicji. To dlatego i teraz – pomimo tego, że nikt nie dostrzega wiszącego nad miastem niebezpieczeństwa – agentka skrupulatnie gromadzi materiał dowodowy i rusza do akcji, zanim ktokolwiek zauważy, że należy to zrobić!
Króliczka nie działa oczywiście w pojedynkę. Towarzyszy jej lis – Nick Bajer, dziś śledczy, niedawno drobny oszust i złodziejaszek, którego droga do poszanowania prawa była (a może raczej – wciąż pozostaje) kręta i wyboista. Nick zdaje się nieco zblazowany i niezaangażowany, jednak w krytycznych sytuacjach można na niego liczyć.
Partnerzy podążą tropem węża, którego początkowo będą podejrzewać o uknucie spisku przeciwko Zwierzogrodowi. Czy jednak zawsze ten, kto wygląda na przestępcę, rzeczywiście nim jest? Jaką rolę w tej historii odegra powszechnie szanowany klan Rysiowieckich? I czy Judy i Nickowi uda się odnaleźć zaginiony dokument, który poświadcza, że Zwierzogród nie jest aż tak otwarty na różnorodność gatunkową, jak mogłoby się wydawać?
Film porwie widzów w szalony wir pościgów i zaskakujących starć charakterów. Będzie też zaproszeniem do wielu rozmów. I – dość niespodziewaną – okazją do refleksji nad kanonem, który wciąż prowokuje twórców do apokryficznych wycieczek.

Zasady czy… wrażliwość?
Judy to agentka z temperamentem i niezłomną wiarą w prawo – działa szybko, zdecydowanie i z pełnym zaangażowaniem. Jednak jej największą siłą okazuje się wrażliwość. Bohaterka potrafi zmienić zdanie w mgnieniu oka, gdy odkrywa, że sytuacja nie jest taka, jaką z początku się wydawała. Zamiast ślepo trzymać się przepisów, kieruje się empatią. To dzięki niej w porę zauważa, że rzekomy przestępca, którego ściga, w rzeczywistości sam jest ofiarą.
To, co nas łączy
Judy i Nick są bardzo różni i to nie tylko dlatego, że reprezentują inne gatunki zwierząt. Żeby nauczyć się lepiej współpracować, trafiają na sesję grupy wsparcia. Trudno powiedzieć, czy spotkanie ze „zwierzyną terapeutyczną” w jakikolwiek sposób pomaga im lepiej się komunikować. Być może – na pewną znajomość psychologii wskazywałaby parodystycznie przedstawiona, rozmowa bohaterów pod koniec animacji, podczas której dokonują skomplikowanych terminologicznie autodiagnoz. Twórcy animacji wskazują jednak, że prawdziwe lekcje wzajemnego zrozumienia policyjni partnerzy odbierają raczej w trakcie akcji. Judy ma skłonność do nadmiernego angażowania się w sprawę. Nie cofa się przed ryzykiem i chce za wszelką cenę podołać wyzwaniom. Nick natomiast potrafi odpuścić i wie, kiedy trzeba zadbać o siebie. Bohaterowie przekonują się, że obie postawy są ważne i z obu można czerpać to, co najlepsze.

Supermoce w grupie
W kulminacyjnym momencie filmu Judy nabiera przekonania, że poniosła porażkę, a wszystkie jej wysiłki mogą pójść na marne. Właśnie wtedy okazuje się jednak, na czym polega prawdziwa siła Zwierzogrodu. To nie poświęcenie jednej osoby decyduje o tym, co dzieje się w mieście, ale fakt, że mieszkańcy metropolii mogą na siebie liczyć. To ważna lekcja dla Judy, która uczy się, że nie musi być superbohaterką, a umiejętność korzystania z pomocy innych jest równie cenna jak odwaga i determinacja.
„Zwierzogród 2” jako apokryf?
Animacja dokonuje wyraźnych przesunięć w dziedzinie ugruntowanych w kulturze sensów i symboli. Jeśli samo miasto – bliskie biblijnej wizji Raju – potraktować jako Eden, a węża jako tego, kto pojawia się u jego początków, filmowa opowieść nabierze znaczeń apokryficznych, krytycznych względem Księgi Rodzaju. Okazuje się bowiem, że bez gadów Zwierzogród jest niepełny, a sam pomysł stworzenia przestrzeni, w której wszyscy mogą żyć w harmonii, pochodzi od… węża, dotąd niesłusznie (!) oskarżanego o wszelkie zło.
Tropienie tego rodzaju nawiązań i reinterpretacji nie będzie raczej zadaniem dla najmłodszych widzów. Na intertekstualność filmu warto jednak zwrócić uwagę uczniom starszych klas, którzy być może wybiorą się na seans z sentymentu do pierwszej części animacji.
Na film zapraszamy do kin od 26 listopada!
Agata Szulc-Woźniak
