Odkrywanie własnej tożsamości
Grupy Wiekowe
Zagadnienia edukacyjne
„Tama” to opowieść o dojrzewaniu osiemnastolatka, który na pozór nie różni się niczym od chłopaków w swoim wieku – skrywa jednak pewien sekret. Czuły i bardzo subtelny film będzie świetnym wprowadzeniem młodzieży do rozmowy o nieheteronormatywności.
Zapisz się na nasz newsletter!Zobacz zwiastun filmu „Tama”:
O czym jest film „Tama”?
Główny bohater to Marko – osiemnastolatek z chorwackiej wioski, z którym także polscy młodzi dorośli znajdą wiele punktów wspólnych. To tak tzw. dobry chłopak – każdy chciałby mieć takiego syna. Utalentowany sportowo, towarzyski i popularny, po szkole pomaga tacie w gospodarstwie, opiekuje się młodszym bratem z zespołem Downa i spotyka z dziewczyną.
Jednak Marko skrywa także pewien sekret. Wiadomość o powrocie do wioski przyjaciela sprzed lat wywołuje w nim silne emocje i przypomina o zakazanym uczuciu. Jak zaakceptować swoją orientację w środowisku, które jest wrogo nastawione do inności? Wybrać wierność sobie czy ideałom otoczenia? Marko będzie musiał odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania o własną tożsamość.
Dlaczego „Tama” to dobre wprowadzenie młodzieży do tematyki nieheteronormatywności?
„Tama” jest przede wszystkim filmem bardzo subtelnym, nie epatuje seksualnością i jest dostosowana do wieku nastoletnich odbiorców. Więcej wulgarności znajdziemy w otaczającej Marka kulturze hetero – w przaśnych piosenkach, które śpiewają chłopcy w szatni, w nacisku otoczenia na inicjację seksualną. Uczucie łączące obu chłopaków jest pełne czułości, wrażliwości, oparte na połączeniu duchowym. Film empatyzuje z przeżyciami głównego bohatera, który z jednej strony chciałby żyć w zgodzie ze swoją orientacją, z drugiej – nie rezygnować z bliskich i życia, które też są dla niego ważne.
Pod względem delikatności i wyczulenia na młodzieńcze emocje chorwacki film przypomina „Blisko”, może się także kojarzyć z polskim „Słoniem”. Historia Marka jest prosta, dzięki czemu młody widz z łatwością się w niej odnajdzie. Film zmusza widza do przyjęcia perspektywy osoby „innej” od reszty, która w pewnym momencie zmierzy się z odrzuceniem otoczenia. Uwrażliwia na krzywdę, a dzięki temu, że główny bohater jest wyjątkowo sympatyczny, ułatwia przejęcie się jego sytuacją. „Tama” nie agituje i nie krzyczy. Części nastolatków zaoferuje poszerzenie horyzontów, a dla części z pewnością będzie stanowić pokrzepiającą opowieść, kojącą ich własne rozterki.

Walory edukacyjne filmu „Tama”:
- Pozbawione uprzedzeń i wulgaryzacji spojrzenie na nieheteronormatywność. Film pozwala utożsamić się z rozterkami głównego bohatera, uczy empatii, tolerancji, otwarcia się na cudzą inność.
- Bullying i prześladowanie. Marko po ujawnieniu jego sekretu zostanie odrzucony przez dawnych przyjaciół i spotka się z wieloma nieprzyjemnymi sytuacjami.
- Uniwersalna opowieść o dojrzewaniu i kształtowaniu tożsamości, o odnajdywaniu własnej drogi między potrzebami swoimi i otoczenia. Marko kończy liceum i jest w momencie podejmowania kluczowych życiowych decyzji – zostać w wiosce i pracować w warsztacie ojca, czy może jednak spróbować dostać się na studia.
- „Tama” to także piękna opowieść o ojcostwie. Tata głównego bohatera stara się okazać mu wsparcie, chociaż sam nie posiada do tego narzędzi i jak wielu mężczyzn w średnim wieku ma problem z mówieniem o emocjach. Rozmowa ojca z synem w samochodzie to najbardziej poruszająca scena filmu.
- Ogromnym edukacyjnym plusem filmu jest także relacja Marko z bratem z zespołem Downa. Starszy brat opiekuje się młodszym, ale nigdy nie traktuje go protekcjonalnie i obaj chłopcy autentycznie się lubią, czasem czule droczą. Bohater z zespołem Downa został przedstawiony nie przez pryzmat swojej przypadłości, a jako osoba z mocnym charakterem, własnym zdaniem i zainteresowaniami – po prostu pełnowymiarowy człowiek, którego niepełnosprawność jest tylko jedną z cech.
Na film „Tama” zapraszamy do kin od 26 września.
Katarzyna Kebernik
