Pomścić czy wybaczyć?
Grupy Wiekowe
Ludzka sylwetka, odziana w brudne szaty, przemierza pustynię. Brodząc w piaszczystych wydmach, spogląda w górę – niebo jednak zastąpił wzburzony, bezkresny ocean. Wycieńczona upada – bezwładne ciało spoczywa obok starej porzuconej zbroi, zniszczonej przez upływ czasu. Nie brzmi to jak adaptacja klasycznego dramatu – a jednak!
Zapisz się na nasz newsletter!„Scarlet” to, jak w przypadku poprzedniego filmu Mamoru Hosody (reżysera docenionej na Festiwalu w Cannes „Belle”), próba opowiedzenia znanego mitu na nowo. Zamiast „Pięknej i Bestii” w cyfrowej rzeczywistości, reżyser bierze na tapet „Hamleta” Williama Szekspira – trochę próbując polemizować ze słusznością zemsty jako motywacji bohatera pierwowzoru, a trochę wynajdując nowe konteksty, w jakich można by było dramat umieścić.
Zobacz zwiastun:
Scarlet (będąca ichnim Hamletem) jest świadkiem zamachu stanu, którego ofiarą pada jej ojciec. Na tron wstępuje brat Króla, a wuj księżniczki – Klaudiusz, a bohaterka przysięga pomstę. Spędziwszy wiele lat trenując walkę, dziewczyna wraca na królewski dwór w celu dopełnienia zemsty i… zostaje otruta przez wuja, który spodziewał się zamachu na swoje życie. Ku swojemu zdziwieniu, trafia do Zaświatów: magicznej krainy przypominającej dantejskie Piekło. Nadzieję na dokonanie zemsty przywraca jednak wiadomość, że jej wuj też błąka się gdzieś po krainie. Zdeterminowana bohaterka postanawia przemierzyć Zaświaty i nie dopuścić, by zdradziecki Klaudiusz dotarł do Krainy Wieczności.
Tragedia zemsty
Jedna rzecz motywuje Scarlet do działania: poczucie obowiązku wobec zmarłego ojca. Zyskała drugą szansę na pomszczenie króla i zgładzenie Klaudiusza: tym razem nic jej nie powstrzyma. Jej samotna tułaczka po obcej krainie zmarłych zmienia swój tor, gdy poznaje Hijiriego — sanitariusza ze współczesnego Tokio, który zarzeka się, że wcale nie umarł. Dobroduszny altruizm mężczyzny staje się przeciwwagą do brutalności księżniczki. Ona sama natomiast zaczyna wątpić nie tyle w wagę swojej misji, ile w naturę zemsty – co stanie się, kiedy nareszcie zgładzi wuja, skoro pomsta była jedyną motywacją, jaką miała w życiu?
Podobnie jak w dramacie Szekspira, zemsta zarówno zdolna jest pchać człowieka do przodu pomimo przeciwności losu, jak i przybiera formę niszczycielskiej siły, niosącej śmierć wszystkim wokół. Reżyser podważa motywacje bohatera pierwowzoru: księżniczka bowiem musi się nauczyć się wybaczać. Wątek ten może rozpocząć dyskusję: czy można prawdziwie przebaczyć drugiemu człowiekowi? W jaki sposób zemsta i nienawiść mogą zranić nas i ludzi, na których nam zależy?

Wojna nigdy się nie zmienia
Film ukazuje Zaświaty jako wielką pustynię: wojownicy z różnych epok łączą się w bandy rozbójników i napadają na siebie nawzajem. Dodatkowo tajemniczą aurę królestwa zmarłych buduje monstrualny smok latający nad wydmami pustkowia. Ilekroć pojawia się w filmie, bandyci uciekają w popłochu przed potężnym gadem, którego ciało przyozdobione jest setkami ostrzy, wbitymi w twarde łuski. Czy potwór stanowi ucieleśnienie śmierci? Tego nie wiadomo. Nawet w zaświatach jednak potępione dusze robią to, czym parały się za życia: morderstwem, plądrowaniem i podbijaniem. Bohaterowie zadają pytania o słuszność wojen i naturę ludzką: jak to się dzieje, że nawet po śmierci w boju, tułające się po Zaświatach dusze nadal chcą tylko zabijać? Dlaczego w historii ludzkości jest tyle niepotrzebnego rozlewu krwi? Czy, pomimo wieków postępu, zarówno w XVI-wiecznej Danii, jak i współczesnym Tokio, jest podobnie dużo bezsensownej przemocy?
Czerpiąc inspirację z wielu wątków twórczości Szekspira, Hosoda propaguje idee pacyfizmu – bo wojna dotyka wszystkich wokół, a w szczególności niewinnych. Wątek ten splata się z pragnieniem zemsty głównej bohaterki i stanowić może kolejny punkt wyjścia do dyskusji o etyce, moralności i tym, co ludzie mogą zrobić, by zapobiec niepotrzebnym aktom agresji.
Siła we wzajemnym szacunku
Społeczeństwo Zaświatów to ludzie z wielu epok i środowisk: niektórzy pałają się rozbójnictwem, inni natomiast próbują tworzyć zalążki cywilizacji. Pośród ruin powstają osady, wydmy przemierzane są przez karawany: ich członkami są ludzie z całego świata i wielu kultur – nawet tych antycznych. Bohaterka musi więc nie tylko nauczyć się wybaczać, ale i ufać drugiemu człowiekowi – bo w Zaświatach przeżyć można jedynie w grupie. Nawiązane relacje nie tylko pozwalają nam lepiej poznać drugiego człowieka, ale i nas samych. Twórca filmu, umieszczając fabułę w postapokaliptycznym limbo, zmusza zbłąkane dusze do formowania nowych rodzin. Wątek ten może być zarzewiem rozmowy o relacjach, czy o empatycznym podejściu do obcych: bo przecież najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie.
Film „Scarlet” już w kinach.
Jakub Flakowski
