W nieludzkim świecie
Grupy Wiekowe
Zagadnienia edukacyjne
Zdobywca Złotej Palmy i trzech Oscarów, jeden z najważniejszych obrazów Zagłady w kinie, wraca na wielki ekran. „Pianista” Romana Polańskiego, film o losach Władysława Szpilmana, w nowej, odrestaurowanej wersji 4K zyskuje dodatkową siłę oddziaływania.
Zapisz się na nasz newsletter!Zobacz zwiastun filmu „Pianista”:
„Pianista” opowiada historię Władysława Szpilmana, wirtuoza, który podczas II wojny światowej próbuje przetrwać w okupowanej Warszawie. Wraz z narastającymi represjami traci rodzinę i zostaje sam, ukrywając się w ruinach miasta. Ocalenie zawdzięcza przypadkowemu wsparciu niemieckiego oficera, jednak doświadczenia wojny odciskają na nim trwałe piętno.
Film można potraktować jako ważny kontekst dla literatury wojennej (m.in. Białoszewski, Borowski, Herling-Grudziński, Edelman, Kamiński, Nałkowska, Różewicz, Szmaglewska). Przedstawia nie tylko historyczne realia okupacji, ale również doświadczenia jednostki w świecie totalitarnego terroru i rozpadu dotychczasowego systemu wartości.
Na seans warto wybrać się z uczniami szkół średnich, pamiętając, że film może być emocjonalnie trudny — zawiera sceny głodu, przemocy, upokorzenia i śmierci. Jednocześnie jednak będzie impulsem do refleksji o przetrwaniu i solidarności oraz o tym, czym jest „człowieczeństwo” w sytuacjach granicznych.

System przemocy
Centralnym tematem filmu jest Zagłada – ludobójstwo, które nie wydarzyło się ani nagle, ani niespodziewanie, ale było konsekwencją długiego, stopniowego i przerażająco usystematyzowanego procesu odbierania ludziom godności. W ogarniętych ideologią nazistowską Niemczech przemoc nie zaczęła się od obozów zagłady, lecz od wykluczenia i dyskryminacji.
Także w „Pianiście” początkowe etapy represji – takie jak zakaz wstępu do kawiarni czy obowiązek noszenia opaski – mogą być mylnie odczytywane jako drobne ograniczenia. Dla bohaterów są one jednak bolesnymi znakami upokorzenia i pogardy. Tej samej pogardy, która, stopniowo oswajana i akceptowana społecznie, doprowadzi do eksterminacji całego narodu.
Warto odnieść ten problem do omawianych lektur (mocno wybrzmiewają tu np. słowa: „Najważniejsze jest, aby nie dać się wepchnąć na beczkę” ze „Zdążyć przed Panem Bogiem”), ale także do współczesności – choćby do agresji w sieci. „Pianista” może otworzyć ważną rozmowę o tym, że przemoc bardzo często zaczyna się od pozornie nieznaczących słów i zaczepek.

Holocaust
„Pianista” przedstawia Zagładę bez znieczulenia, nie rezygnując z drastycznych scen. Konfrontuje widza z brutalną rzeczywistością warszawskiego getta – z głodem, cierpieniem, strachem i terrorem okupanta. Pokazuje dramat akcji deportacyjnych z getta do obozów, marsze na Umschlagplatz, rozpaczliwe pożegnania rodzin. Uświadamia także, co czuli Żydzi, którzy musieli się ukrywać – zarówno przed niemiecką policją, jak i przed donosicielami. Atmosfera zaszczucia, nieufności i nieustannego lęku udziela się widzom. Pozwala zrozumieć dramat ofiar Holocaustu, dla których każdy dzień był walką o przetrwanie.
Ta brutalna szczerość „Pianisty” jest jego wielką siłą. Film nie redukuje Zagłady do dat i statystyk, ale prezentując losy jednostek, pozwala zrozumieć skalę tragedii milionów ludzi. Uświadamia, że Holocaust jest doświadczeniem konkretnych osób, którym odebrano dom, bliskich i poczucie bezpieczeństwa.

Wstyd ocalonego
Klasom realizującym rozszerzony program języka polskiego seans może posłużyć do rozmowy o „wstydzie ocalonego”, opisywanym m.in. przez Primo Leviego (podobne wątki pojawiają się u Imre Kertésza i w poezji Paula Celana). To doświadczenie osób, które przeżyły Zagładę, choć zginęli ich bliscy, przyjaciele i tysiące innych ludzi. Ocalenie nie zawsze oznaczało ulgę czy poczucie zwycięstwa – często wiązało się z bólem i poczuciem winy.
W „Pianiście” problem ten nie zostaje nazwany wprost, ale wybrzmiewa w losach głównego bohatera. Szpilman ocalał, ale jego tryumf ma bardzo gorzki smak. Musi mierzyć się z obrazami przemocy oraz z samotnością wynikającą ze śmierci całej rodziny i zagłady niemal całej żydowskiej społeczności Warszawy.
Po seansie warto podjąć temat psychicznych skutków przemocy. Koniec wojny nie oznacza końca cierpienia. Dla wielu ocalałych najtrudniejsze okazuje się nie samo przetrwanie, lecz życie po katastrofie i pamięć o tych, którzy zginęli.
Sprawca – świadek – ofiara
„Pianista” ukazuje, jak różne mogą być postawy ludzi wobec systemu przemocy. Niektórzy odwracają wzrok od zła, inni decydują się w nim uczestniczyć dla własnych korzyści, a nieliczni podejmują ryzyko, by pomóc ofiarom. Okupowana Warszawa staje się przestrzenią nieustannych wyborów, w których stawką bardzo często jest ludzkie życie.
Film problematyzuje odpowiedzialność jednostki w warunkach terroru, gdy granica między biernym przyzwoleniem a współudziałem wydaje się szczególnie niejednoznaczna. Uświadamia też, że wybory w warunkach terroru rzadko są proste i jednoznaczne, a każda z ról – sprawcy, świadka i ofiary – może mieć wiele odcieni.

Sztuka jako ocalenie
„Pianista” zachęca także do rozmowy o sztuce jako formie przetrwania. Muzyka staje się przestrzenią wewnętrznej wolności bohatera – jedyną, której nie mogą mu odebrać wojna, głód i samotność.
W tym sensie sztuka staje się formą ocalenia. Pozwala zachować człowieczeństwo w świecie, który systematycznie odbiera bohaterom niemal wszystko. Szpilman, grając Chopina w zrujnowanej Warszawie, przywraca sens temu, co wydaje się zniszczone. Pokazuje, że wartości takie jak piękno (a więc także dobro i prawda), mogą istnieć nawet w warunkach całkowitego rozpadu świata. Film Polańskiego można odczytywać jako opowieść o sztuce, która nie zatrzymuje przemocy, ale pozwala ją przetrwać i – w sensie symbolicznym – okazuje się od niej trwalsza.
Na film „Pianista” zapraszamy do kin!
Agata Szulc-Woźniak
