Czy postęp to podstęp?
Grupy Wiekowe
Zagadnienia edukacyjne
Czy potraficie wyobrazić sobie ptaki, które nie latają, bo ich skrzydła są zajęte scrollowaniem ekranów? W tej filmowej opowieści nikt już nie wierzy w samodzielność i wyobraźnię, nikt nawet nie próbuje zakwestionować niepodzielnego panowania technologii… Zaraz, zaraz, na pewno nikt?
Zapisz się na nasz newsletter!Orzełek Iggy różni się od swoich rówieśników. Zuchwałe marzenia o lataniu narażają go na niezrozumienie i drwiny – nie tylko kolegów, także nauczycieli (strażników technokratycznego porządku świata). Iggy nie chce pogodzić się z narzuconymi ograniczeniami. Rozwiązania swoich problemów szuka w książkach i… w testowaniu możliwości własnych skrzydeł. Dokąd zaprowadzi Iggy’ego ciekawość? I czy mały orzełek znajdzie w sobie odwagę, by wkroczyć do prawdziwego świata i znaleźć w nim przyjaciół?
Zobacz zwiastun filmu „Orzełek Iggy”:
„Orzełek Iggy” to jedna z niewielu polskich animacji dla młodej widowni, prezentowana na festiwalach filmowych i łącząca atrakcyjną, czytelną historię z ważnym przesłaniem. Film warto zaproponować uczniom klas 1–4 szkoły podstawowej – zarówno ze względu na jego walory rozrywkowe, jak i potencjał edukacyjny:
Jak nie zgubić się w sieci?
„Orzełek Iggy” zgrabnie metaforyzuje problemy współczesności, ukazując ptasią społeczność w poważnym kryzysie. Ślepa wiara w technologię i zaufanie do cyfrowego świata odebrały zwierzętom intuicję, zdolność do rozumienia rzeczywistości i adekwatnego reagowania na zagrożenia. Seans mówi o napięciu między światami online i offline. Zachęca także do większej troski o higienę cyfrową.

W pułapce postępu
Świat, w którym najwyższym ideałem jest postęp, wydaje się szczególnie groźny dla najmłodszych. To właśnie im najbardziej agresywnie narzuca im gotowe schematy i tempo, ignorując ich indywidualne potrzeby. Nikt nie zauważa, że postęp – paradoksalnie – uniemożliwia dzieciom rozwój ich zdolności i talentów. Że zastępuje ciekawość świata bezrefleksyjnym podążaniem za technologią.
Obraz szkoły
O szkole w „Orzełku” trudno powiedzieć cokolwiek dobrego. Uczniowie uczą się tu schematycznie, bez miejsca na zadawanie pytań czy wyrażanie własnych opinii. Lekcje mają utrwalać istniejący stan rzeczy i podporządkowywać dzieci technologii. Ten negatywny obraz ma pewien prowokacyjny potencjał. Zachęca do podjęcia tematu roli szkoły jako miejsca, za które – w różny, ale równie ważny sposób – odpowiedzialność powinni wziąć zarówno nauczyciele, jak i uczniowie.

Warto czytać!
W świecie zdominowanym przez ekrany książka, po którą sięgają Iggy i jego przyjaciółka, Eva, staje się symbolem utraconej wolności. Czytanie to akt sprzeciwu wobec bezrefleksyjnego konsumowania treści, przewijania rolek czy klikania w kolejne linki. Książka umożliwia prawdziwe „latanie” – rozwój wyobraźni i samodzielne myślenie.
Tradycja czy nowoczesność?
W animacji można zauważyć zderzenie dwóch światów: nowoczesności opartej na postępie (który jednak działa na jednostki ograniczająco) oraz tradycji, symbolizującej rozwój i samostanowienie. Mamy tu do czynienia (jak w „Tangu”!) z odwróceniem wektorów wartości. Współczesność kryje w sobie nudę i przymus, a tradycja – wolność i wyobraźnię.
Wprowadzenie do dystopii
Świat przedstawiony w filmie można potraktować jako obraz dystopii, przerażającej wizji przyszłości, zawłaszczonej przez technologię. Wszyscy zdają się tu uzależnieni od wirtualnego świata, a jednostki, które mają własne zdanie, są deprecjonowane, a nawet wykluczane. „Orzełek Iggy” wprowadza najmłodszych widzów w problematykę dystopii. Oferuje im pierwsze spotkanie z tematami znanymi z twórczości Orwella czy Huxley’a na długo zanim zetkną się z nimi w szkolnych lekturach. Zamiast opresyjnych systemów politycznych pojawia się tu wszechobecna technologia, zamiast jawnej przemocy – wygodne podporządkowanie. Dzieci uczą się więc rozpoznawać mechanizmy manipulacji i konformizmu, dostrzegając jednocześnie, że stawianie pytań jest pierwszym krokiem do wolności.

Relacje w cyfrowym świecie
Orzełek pokazuje znaczenie autentycznych więzi. Iggy ma bliskiego kolegę w swoich snach, a jego przyjaciółka, Eva prowadzi wyimaginowane rozmowy z rodzicami. W świecie wyobraźni bohaterowie znajdują więc wsparcie i ukojenie, których tak bardzo brakuje im na co dzień. Z czasem przekonują się jednak, że nic nie zastąpi bliskości drugiej osoby, a najważniejsze relacje buduje się bez pośrednictwa ekranów.
Na film „Orzełek Iggy” zapraszamy do kin od 6 lutego!
Agata Szulc-Woźniak
