Sny o miłości
Pułapka na nudę
Grupy Wiekowe
Zagadnienia edukacyjne
Najlepszy film na Mikołajki? Taki, który nie straszy powagą i spodoba się dzieciakom, a jednocześnie niesie wartościowe przesłanie! „Mysz-masz…” to dokładnie taka propozycja. Znajdziecie tu uroczy bałagan, trochę łobuzerki i zgrane rodziny myszek i ludzi, które udowodnią, że nawet najbardziej zaciekła kłótnia może skończyć się zgodą. I że w kinie najważniejsza bywa… dobra zabawa!
Zapisz się na nasz newsletter!Mysia rodzina marzy o spokojnych, ciepłych Świętach we własnym domu. Początkowo wydaje się, że wszystko jest na jak najlepszej drodze do spełnienia tego pragnienia – ustają drobne kłótnie, błyskają świąteczne lampki, a w salonie pojawia się choinka.
Przewrotny los ma jednak wobec myszek inne plany. Oto w samo serce starannie pielęgnowanej, rodzinnej magii Świąt, uderza prawdziwy tajfun! Do zajętej przez myszy rezydencji przyjeżdża rodzina ludzi. Okazuje się, że choć miejsca jest tu sporo, nikt nie chce dzielić się przestrzenią. Jak skończy się konfrontacja, w której obie strony nie zawahają się wytoczyć najcięższych dział?
Zobacz zwiastun filmu „Mysz-masz na Święta”:
„Mysz-masz na Święta” to film pełen gagów, psot i zabawnych zwrotów akcji. Dynamiczne tempo, humor i błyskotliwe pomysły na rozgardiasz z pewnością przyciągną uwagę młodszych widzów (oby tylko nie zechcieli ich wypróbować!). Starszym odbiorcom filmowa opowieść może przypomnieć hity takie jak „Stuart Malutki” czy „Kevin sam w domu”. Dlaczego warto wybrać się z klasą na seans?
Współpraca w miejsce walki
„Mysz… to znakomity seans na wyjście integracyjne. Warto skorzystać z tej okazji do wspólnego śmiechu, bo filmowe emocje, które przeżywa się razem, budują wspaniałe, klasowe wspomnienia. Ich integrujący potencjał bywa też większy niż w przypadku szkolnych projektów, traktowanych przez uczniów jako (mniej lub bardziej) przykry obowiązek.
Integracyjna siła oddziaływania „Myszy…” nie ogranicza się jednak do rozrywki. W tej filmowej opowieści pojawi się warta przypomnienia myśl – razem jesteśmy silni, razem możemy przeciwstawić się zagrożeniu! Dotyczy to oczywiście współpracy w ramach dwóch spierających się drużyn (doskonale zorganizowane akcje dywersyjne i sabotażowe są tutaj przeprowadzane pod dyktando ojców – znakomitych strategów), ale nie tylko! W finale filmu okaże się przecież, że kopanie pod sobą dołków prowadzi donikąd, a rywalizacja jest zabójcza dla obu stron konfliktu. Jak więc najlepiej zrealizować cele obu rodzin? Dzięki kompromisom, rozmowie i dzięki odkryciu, że… mimo wszystko więcej nas łączy, niż dzieli!

Dzieci wi(e)dzą lepiej
Prowadząc spór, łatwo o zapalczywość. Łatwo zapłonąć „słusznym gniewem” i zacząć traktować adwersarza jako wcielenie wszelkiego zła. „Mysz…” uczy, że – zwłaszcza w konflikcie – należy zachować krytycyzm, także wobec siebie. To oczywiście nie jest łatwe, szczególnie wtedy, kiedy mamy już pewne nawyki i przywiązaliśmy się do myśli, że prawda jest po naszej stronie.
Dlatego właśnie dorośli bohaterowie przestają dostrzegać, co dzieje się wokół. Nie widzą, że po drugiej stronie sporu też są emocje i potrzeby, też jest strach. I tu właśnie objawi się potencjał dzieci! To właśnie dzięki nim uda się osiągnąć zgodę. Ich wrażliwość i nieskażona uprzedzeniami ciekawość świata pozwolą w końcu przełamać wzajemną niechęć. Po seansie „Myszy…” warto podkreślić ten wątek, bo wzmacnia on w dzieciach poczucie sprawstwa i pokazuje, że ich głos ma znaczenie. Że właśnie one są zdolne znajdować rozwiązania tam, gdzie nie widzą ich dorośli.

Wartości to podstawa
„Mysz…” przemyca ważne wartości i robi to zgrabniej niż niejeden tytuł adresowany do grup szkolnych. Poza – podjętymi już tutaj – motywami związanymi ze współpracą, empatią i umiejętnością dostrzegania różnych perspektyw, film niesie też wyjątkowo ciepłe przesłanie o samych Świętach. Po pierwsze – udowadnia, że ich składnikiem może być bałagan. Po drugie – uczy, że świąteczna magia kryje się zupełnie gdzieś indziej niż w światełkach, cukierkach i dekoracjach. Pojawia się między nami, we wzajemnej życzliwości, w zgodzie i gotowości do rezygnacji z własnych racji na rzecz wspólnego dobra.
Na film „Mysz-masz na Święta” zapraszamy do kin od 5 grudnia!
Agata Szulc-Woźniak
