Jesteśmy braćmi w dziczy
Grupy Wiekowe
Zagadnienia edukacyjne
Jaką rolę w środowisku odgrywają bobry? Gdzie są granice ludzkiej ingerencji w świat zwierząt? I w jaki sposób kontakt z przyrodą może nam pomóc w regulacji emocji? Na wszystkie te pytania znajdziecie odpowiedź w najnowszej animacji ze studia Pixara – „Hopnięci”!
Zapisz się na nasz newsletter!Poznajcie Malwinę. Ta nieco zbuntowana i niezwykle zdeterminowana dziewczyna od wielu lat jest zaangażowana w pomoc zwierzętom. Nie może patrzeć na ich cierpienie i nie zgadza się na odbieranie im prawa do życia w naturalnym środowisku.
Wrażliwość na potrzeby innych gatunków niejednokrotnie wpędza Malwinę w kłopoty. Pełna niezgody i gniewu, bohaterka znajduje oparcie, a zarazem inspirację do dalszej pomocy zwierzętom, w swojej babci. Wspólnie troszczą się o pobliskie jeziorko – ciche schronienie przed wielkomiejskim hałasem Bobromyśla. Obserwacja dzikiej przyrody i barwnej bioróżnorodności odmienia Malwinę, która, jak zauważa jej babcia, „nie może się wściekać, gdy czuje się częścią czegoś wielkiego”. Kiedy spokojnej enklawie zacznie zagrażać budowa obwodnicy, bohaterka natychmiast porzuci jednak refleksyjny nastrój i znów zacznie działać impulsywnie. Czy uda jej się ocalić jeziorko? I czy bunt jest najlepszą drogą do zmiany świata?
Animację warto polecić dzieciom od 1 lub 2 klasy szkoły podstawowej (dla młodszych odbiorców sceny konfrontacji w świecie zwierząt mogą być przerażające). Z uwagi na różnorodną i nieoczywistą problematykę (ingerencja technologii w świat natury, etyka eksperymentów naukowych) oraz wiek głównej bohaterki, która w trakcie opowieści staje się pełnoletnia, film może zainteresować również starszą grupę wiekową (4-8 klasa).
Zobacz zwiastun filmu „Hopnięci”:
Jak działa ekosystem?
Jak dowiadujemy się z „Hopniętych”, bobry pełnią w przyrodzie wyjątkową i niedocenianą na pierwszy rzut oka, rolę. Budując tamy, zatrzymują wodę i tworzą mokradła. Pomaga to chronić środowisko przed suszami i powodziami. Bobry zwiększają także bioróżnorodność, bo ich siedliska dają schronienie wielu gatunkom roślin i zwierząt.
Film przypomina przy tym, że przyroda funkcjonuje jak system naczyń połączonych. Każde działanie ma swoje konsekwencje – niektóre z nich są dalekosiężne i trudne do przewidzenia. Działania jednego gatunku wpływają na kolejne, a drobna zmiana może uruchomić cały łańcuch zależności.

„Siedzimy na jednej kłodzie”
„Hopnięci” podejmują temat koegzystencji ludzi i zwierząt oraz odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. To opowieść o tym, by nie nadużywać przewagi, która wynika z naszej dominującej pozycji i pamiętać, że – jak mówi jeden z bohaterów – „siedzimy na jednej kłodzie”. Życie na tej samej planecie jest możliwe tylko wtedy, gdy dostrzegamy wzajemne zależności i przyjmujemy odpowiedzialność za słabszych, zgodnie z zasadą przypominaną przez króla ssaków, Karola – trzeba „opiekować się tymi, którzy tego potrzebują”.
Od tych, zasugerowanych przez film, wniosków, warto pójść dalej. Ze starszymi uczniami można porozmawiać o statusie eksperymentów naukowych czy zakresie ingerencji technologii w świat przyrody. Czy nauka powinna regulować naturalne zależności? Co dzieje się wtedy, gdy przykładamy ludzką miarę do procesów, które nie w pełni rozumiemy? Podobnych pytań po filmie pojawi się więcej.

Zasady świata zwierząt
Zasady filmowych zwierząt często pokrywają się z tradycyjnymi, humanistycznymi wartościami: „nikt nie jest obcy”, czy wspomniane już: „siedzimy na jednej kłodzie”, „należy opiekować się tymi, którzy tego potrzebują”. Jednocześnie jednak „Hopnięci” przypominają o prostej, bezwzględnej regule przyrody: „jeśli jesteś głodny – jesz”.
Świat zwierząt nie kieruje się znaną ludziom dychotomią dobra i zła, ale koniecznością przetrwania. Jeśli zjadanie innych gatunków wydaje nam się brutalne… tylko się takie wydaje. Polowania, rywalizacja czy hierarchia nie wynikają przecież z okrucieństwa zwierząt, tylko z ich biologicznych potrzeb. Film uświadamia widzom różnice między ludzką etyką a prawami natury.

Oblicza aktywizmu
Bezkompromisowa postawa Malwiny wynika z autentycznej empatii i niezgody na cierpienie zwierząt. Jej działania są szybkie, emocjonalne i radykalne – dają poczucie sprawczości, ale niosą też ogromne ryzyko. Film pokazuje, że rewolucja, która wymyka się spod kontroli, może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych, nawet jeśli wywołały ją jak najlepsze intencje.
Po seansie „Hopniętych” warto wspólnie z klasą zastanowić się nad tym, czym różni się bunt od odpowiedzialnego działania oraz czy skuteczna zmiana zawsze wymaga radykalizmu.
Rola przyrody w regulacji emocji
Jak podpowiada babcia Malwiny, aby docenić piękno przyrody, „wystarczy tylko chwilę się nie ruszać”. Kontakt z naturą daje przestrzeń na wyciszenie i pomaga uporządkować myśli. Umiejętność uważnej obserwacji jest szczególnie ważna dziś – w dobie przeciążenia elektroniką. Seans może zainspirować młodych widzów, by poszukali własnych sposobów na slow life i docenili urok chwil spędzanych na świeżym powietrzu.
Przepływające obłoki, szelest liści, ruch drobnych owadów pod naszymi stopami – to wszystko zwykle przegapiamy, choć istnieje tuż obok i pozwala na prawdziwe wytchnienie.

Komunikacja to podstawa
Film podkreśla również znaczenie międzygatunkowego dialogu. Konflikt między światem ludzi i zwierząt nie wynika wyłącznie ze złej woli człowieka, lecz często z braku umiejętności uważnego słuchania. „Hopnięci” przypominają, że prawdziwa zmiana zaczyna się od próby zrozumienia – zarówno siebie nawzajem, jak i świata, którego jesteśmy częścią. Czasami, aby być blisko, potrzebujemy słów, a czasami wystarczy… chwila ciszy, w której jest miejsce na empatię.
Na film „Hopnięci” zapraszamy do kin od 6 marca!
Agata Szulc-Woźniak
