Świat po drugiej stronie
Grupy Wiekowe
Zagadnienia edukacyjne
„Wierzę w magię” – trzykrotne wypowiedzenie tego zaklęcia ujawnia istnienie sekretnej podszewki świata, jego drugiej, ukrytej natury. Pozwala dostrzec, że las jest mieszkaniem dla wróżek a pozornie zwyczajne drzewo to stacja w podróży do innych wymiarów…
Zapisz się na nasz newsletter!Choć w filmie nie brakuje onirycznych czy wręcz fantasmagorycznych obrazów, magia zdaje się tu przede wszystkim metaforą wyobraźni. Przygody wyjęte spod prawa prawdopodobieństwa przywodzą na myśl scenariusze dziecięcych zabaw, których umowne reguły istnieją tak długo, jak długo podtrzymuje je wiara uczestników. Fantazja nie stanowi tu jednak ucieczki od rzeczywistości – jest raczej szczególnym sposobem jej przeżywania i oswajania. To właśnie ona pozwala dziecięcym bohaterom dostrzec w codzienności obietnicę przygody.
Zobacz zwiastun filmu „Drzewo magii”:
Świat marzeń przenika także rzeczywistość dorosłych. Bohaterami filmu są członkowie barwnej i twórczej, pięcioosobowej rodziny Thompsonów – rodzice i troje dzieci. Kiedy kłopoty finansowe, które dla wielu innych ludzi byłyby katastrofą, zmuszają ich do wyprowadzki na wieś, bohaterowie traktują tę sytuację jako pretekst do realizacji dawnych planów i pragnień. Tim i Polly decydują się kupić podupadającą stodołę, zaaranżować ją na rodzinny dom i utrzymywać się odtąd z hodowli pomidorów i produkcji sosu do spaghetti. Skoro rodzice potrafią spojrzeć na życiowy kryzys jak na początek nowej przygody, nietrudno zrozumieć, dlaczego ich dzieci tak łatwo odnajdują drogę do magicznego drzewa i zaprzyjaźniają się z gronem ekscentryków, takich jak wróżka Jedwabka, czy Księżycogłowy.

Film spodoba się widzom 8+, a starszym przywiedzie na myśl historie spod znaku „Akademii Pana Kleksa” czy „Alicji w krainie czarów”. „Drzewo….” w podobny sposób wykorzystuje charakterystyczne dla fantastycznej konwencji motywy wróżek, zaklęć i magicznych przedmiotów. Dla większości dzieci będą one przede wszystkim elementem filmowej przygody, jednak mogą stać się także okazją do rozmowy o symbolice baśni oraz o granicy między fikcją, magią i rzeczywistością.
Jakie tematy można podjąć po seansie?
Zaklęcia wyobraźni
Zdolność do fantazjowania to lekarstwo na wiele chorób. Wyćwiczone przez zabawę „mięśnie” wyobraźni mogą zabrać nas daleko od miejsca, w którym jesteśmy. Budują bezpieczną enklawę, dodają sił i otuchy, pozwalają zrealizować marzenia, które nie zdarzyłyby się w realnym świecie. Film przypomina, że fantazja nie domeną świata dzieci, lecz cennym narzędziem pomagającym mierzyć się z wyzwaniami codzienności.
Pożytki z niewygody
Dom, do którego trafiają Thompsonowie, jest daleki od ideału. Brakuje w nim wielu udogodnień (w tym: elektryczności i dostępu do Internetu). Film pokazuje jednak, że niewygoda bywa twórcza i inspirująca. To właśnie dzięki zmianie otoczenia bohaterowie odkrywają nowe możliwości, uczą się zaradności i znajdują przestrzeń na przygody, których nie przeżyliby w znanym sobie środowisku.

Pułapki cyfrowego świata
Dla dzieci Thompsonów przeprowadzka oznacza nie tylko zmianę miejsca zamieszkania, ale też odłączenie od wielu codziennych rozrywek. Twórcy filmu przekonują, że ciągły dostęp do ekranów może utrudniać rozwijanie zainteresowań. Nieprzypadkowo Fran zaczyna opowiadać o swoich przygodach dopiero wtedy, gdy traci dostęp do cyfrowych rozpraszaczy. To właśnie brak bodźców i chwilowa nuda stają się dla bohaterów okazją, by zacząć poznawać świat inaczej. Opowieść przypomina, że czasem trzeba oderwać wzrok od ekranu, by dostrzec świat pełen tajemnic tuż za oknem.
Rodzina trzyma się razem
Choć Thompsonowie mierzą się z poważnymi problemami, nie tracą z oczu tego, co najważniejsze – wzajemnej troski i zaufania. Film pokazuje rodzinę jako wspólnotę, której siłą nie są pieniądze, ale bliskość i gotowość do wspólnego pokonywania trudności. Bohaterowie, mimo różnych kryzysów, w najważniejszych momentach potrafią działać razem.

Lekcja samoakceptacji
Jednym z ciekawszych wątków filmu jest relacja między najstarszą z rodzeństwa Beth a Jedwabką, która marzy o tym, by być delikatniejsza i bardziej „wróżkowa”. Nastolatka początkowo nie potrafi zrozumieć tych pragnień. Jest przekonana, że każda dziewczyna/kobieta powinna przede wszystkim akceptować siebie taką, jaka jest. Z czasem jednak obie bohaterki weryfikują swoje poglądy. Wróżka odkrywa, że nie musi zmieniać swojego wyglądu, by zasługiwać na sympatię i szacunek, a Beth zaczyna rozumieć, że niezależność i siła nie wykluczają potrzeby bycia uroczą czy romantyczną. Film pokazuje, że samoakceptacja nie polega na dopasowywaniu się do cudzych oczekiwań, ale na odnalezieniu własnego sposobu bycia sobą.
Na film zapraszamy do kin!
Agata Szulc-Woźniak
